ANIMACJE FILMOWE

V Międzynarodowy Festiwal Teatru Lalek i Animacji Filmowych dla Dorosłych Lalka też Człowiek


SE-Ma-For

Początki animacji w kraju to film „Za króla Krakusa” z 1947 roku. Od jego premiery liczy się historia studia SE-MA-FOR i historia polskiej animacji. Zenon Wasilewski (1903-1966) - reżyser i animator tego filmu jeszcze przed wojną dał się poznać jako malarz, karykaturzysta i rysownik prasowy, publikujący swe prace w “Cyruliku Warszawskim” i “Szpilkach”. Z tego okresu pochodzą karykatury, w których wykorzystał postacie wykonane z plasteliny. Pierwsze poważniejsze próby z animacją lalkową też pochodzą sprzed wojny, ale z kręconego wtedy “Króla Krakusa” nie zachował się żaden ślad.

Po wojnie Wasilewski, jak wielu innych filmowców znalazł się w Łodzi, gdzie ulokował się przemysł filmowy. Prawdopodobnie już w 1946 roku rozpoczął prace przy realizacji pierwszego filmu lalkowego. Pracownię urządził we własnym mieszkaniu przy ulicy Radwańskiej. W książce Antoniego Bańkowskiego i Sławomira Grabowskiego wydanej z okazji 50 lecia Se-ma-fora zamieszczono wspomnienia asystenta operatora Wacława Fedaka tak opisującego pracę przy „Krakusie”:

„Niewielki zespół rwał się do pracy, nie mając wielu podstawowych narzędzi, no i pełnej wiedzy o tej nieznanej technice filmu animowanego. Kilkunastoosobowy zespół entuzjastów animacji prześcigał się w pomysłach na rozwiązanie licznych problemów technicznych i artystycznych. Lalki były wykonywane z najprzeróżniejszych materiałów – drewna, gipsu, drutu, gumy, a nawet chleba. Wymyślano różne sposoby mocowania lalek na planie, to na śrubki wkręcane w stopki lalek spod dekoracji, gdzie zwykle musiał tkwić któryś z pracowników, to na zaciski, to znów na sprężynujące zatrzaski, które z taką siłą uderzały w podłoże, że odklejały się elementy dekoracji lub łamały konstrukcje lalek. Stara kamera “Erneman” została przystosowana do zdjęć poklatkowych, wykorzystując przyciąganie ziemskie, a mianowicie – na koło zamachowe kamery został nawinięty sznurek, z przywiązanym na samym końcu 2 kg ciężarkiem. Po zwolnieniu specjalnej blokady ciężarek spadał w dół, pociągając sznurek, a ten rozwijając się powodował pełny obrót koła, naświetlając jedną klatkę filmu. Zrobienie następnej klatki wymagało ponownego nawinięcia sznurka na koło. Takim sposobem, klatka po klatce powstawał film “Za króla Krakusa”. Ten czarno-biały film trwał 18 minut. Premiera odbyła się na jesieni 1947 roku i było to duże wydarzenie. Krytycy chwalili Wasilewskiego, za inwencję, dowcip. Oczywiście film teraz już trochę trąci myszką, ale błędem byłoby ocenianie filmów archiwalnych według dzisiejszych standardów. Takie były początki - prehistoria Se-ma-fora.

Od tamtych lat w Se-ma-forze powstało ponad 1400 filmów (w tym około 800 lalkowych), które zdobyły na całym świecie kilkaset nagród i wyróżnień, na czele z dwoma OSKARAMI, za film Tango Zbigniewa Rybczyńskiego w 1983 r. i „Piotruś i wilk” Suzy Templeton w 2008 r. Oprócz wielu reżyserów i animatorów, w różnych okresach istnienia Studia współpracowali z nim polscy artyści i twórcy różnych dziedzin sztuki: kompozytorzy – Krzysztof Penderecki, Krzysztof Komeda, Michał Urbaniak, Piotr Hertel,Janusz Hajdun, Marek Wilczyński, Jerzy Matuszkiewicz, Piotr Marczewski, Waldemar Kazanecki, Zofia Stanczewa, Andrzej Rokicki, Adam Walaciński, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Wojciech Lemański; scenarzyści Sławomir Grabowski, Antoni Bańkowski, Adam Ochocki, Czesław Janczarski, Marek Nejman, Maria Kossakowska; scenografowie: Zbigniew Rychlicki, Adam Kilian, Karol Baraniecki, Edward Lutczyn, Eryk Lipiński...

Najpierw Se-ma-for zasłynął jako pierwsza i jedyna w Polsce wytwórnia filmów lalkowych, aby wkrótce rozwinąć pełny wachlarz swoich możliwości twórczych we wszystkich gatunkach, także w dokumencie i fabule. Wspomnieć należy o bardzo popularnych lalkowych serialach dla dzieci: „Miś Uszatek”, „Przygody misia Colargola”, „Pingwin Pik-Pok”, „Trzy misie”, „Maurycy i Hawranek”, „Kolorowy świat Pacyka”, „Muminki”, „Czarnoksiężnik z Krainy OZ”, „Plastusiowy pamiętnik” itd. W Se-ma-forze powstawały też seriale rysunkowe dla dzieci „Przygody kota Filemona”, „Zaczarowany ołówek”, „Przygód kilka wróbla Ćwirka” oraz filmy eksperymentalne (m. in. Zbigniewa Rybczyńskiego, Stefana Schabenbecka, Hieronima Naumana). Studio istniało pod różnymi nazwami – najpierw było to Studio Filmów Kukiełkowych "Filmu Polskiego", później Oddział Filmów Lalkowych łódzkiej wytwórni filmowej, potem samodzielne Studio Filmów Lalkowych w Tuszynie, od 1960 r. Studio Małych Form Filmowych Se-ma-for, od 1990 r. Studio Filmowe Semafor. Po decyzji o likwidacji państwowego Studia Filmowego Semafor, w listopadzie 1999 r. grupa realizatorów z tej instytucji, pod przywództwem producenta Zbigniewa Żmudzkiego, założyła spółkę prawa handlowego, która wprawdzie nie jest następcą prawnym, ale kontynuatorem programowym i ideowym słynnego państwowego studia. W nazwie Spółki: „Se-ma-for” Produkcja Filmowa, nawiązano do tradycji, używając starego, sprzed roku 1990, logo „Semafora”. Przewodniczący Komitetu w piśmie z dn. 16.12.1999 r. zaakceptował zamiar występowania spółki pod nazwą „SE-MA-FOR”.

Se-ma-for, pomimo różnych zawirowań istnieje i ma się dobrze, realizuje coraz więcej filmów, zwłaszcza debiutów absolwentów łódzkiej Szkoły Filmowej. Dwa lata temu studio przeniosło się z ulicy Pabianickiej na ulicę Targową 1/3 do pofabrycznego budynku warsztatowego starej elektrociepłowni EC1. Dwa lata temu powstała też Fundacja Filmowa Se-ma-for, która uzyskała status organizacji pożytku publicznego. Do ważnych zadań fundacji należy prowadzenie Muzeum Bajki Se-ma-fora, gdzie zwiedzający mogą zobaczyć lalki i dekoracje ze słynnych animacji, sprzęt filmowy, mogą wysłuchać ciekawych opowieści o tym jak się realizuje filmy i zobaczyć je na ekranie. Muzeum cieszy się wielką popularnością, w roku 2009 odwiedziło je ponad 15 tysięcy gości.


Program filmowy

Caracas, reż. Anna Błaszczyk, 10 min.

„Caracas” zostało zainspirowane opowiadaniem Młodość Josepha Conrada. Jest to opowiedziana malarskim kadrami historia podróży pewnego upartego marynarza do Bangkoku. Film "dryfujący" między oniryczną, impresyjną ilustracją morskiej podróży, a historią niestrudzonego marzyciela.

"Caracas" was inspired by the tale Youth by Joseph Conrad. It is a story a persistent sailor's journey to Bangkok told by means of painterly frames. The film “drifts” between an oneiric, impressionistic illustration of a sea voyage and a story about a ceaseless dreamer.

Powrót, reż. Anna Błaszczyk, 8 min.

„Powrót” opowiada historię kanciastego Astronauty ,który po latach spędzonych w przestrzeni kosmicznej, powraca na "ziemię". Wiele rzeczy bezpowrotnie zmieniło swój KSZTAŁT. A jednak nie wszystko! Trochę PRZEWROTNIE o tym co się nie zmienia w czasie i przestrzeni.

„Powrót” (“Return”) tells a story of an angular Astronaut who, after years spent in space, returns on “earth”. A lot of things have changed their SHAPE forever. But not everything! A bit PERVERSELY about what is unchangeable in time and space.

Ichtys, reż. Marek Skrobecki, 15 min.

„Ichthys” to niekonwencjonalnie opowiedziana, metaforyczna, filmowa przypowieść o wytrwałości oczekiwania, nadziei i spełnieniu. Bohaterem filmu jest mężczyzna w sile wieku. Zjawia się w restauracji, której wnętrze przypomina budowlę sakralną. Jest tam jedynym klientem. Wita go kelner o twarzy cherubina, który przyjmuje zamówienie po czym wychodzi. Klient oczekuje na jego powrót. Czas mija, pokrywając wszystko patyną starości. Kiedy wreszcie ciągle młody kelner zjawia się z zamówionym daniem, klient sprawia wrażenie martwego…

„Ichthys” is an unconventionally told, metaphorical film story about the persistence of waiting, hope and fulfillment. The protagonist of the film is a man in his prime. He comes to a restaurant, the interior of which resembles some sacred building. He is the only customer there. He is welcomed by a waiter with a cherub face who takes the order and then leaves. The customer is waiting for his return. Time passes, covering everything with the patina of age. When finally the still young waiter appears with the ordered dish, the customer appears to be dead…

Danny Boy, reż. Marek Skrobecki, 10 min.

„Danny Boy” jest opowieścią o ułomności ludzkiej, którą eufemistycznie możemy nazwać „utratą głowy”. Ktoś, o kim mówimy w przenośni, że „stracił głowę” jest człowiekiem, który nie bardzo wie co robi. W tym opowiadaniu głowę stracili już prawie wszyscy, oprócz jednego, jedynego – jest nim tytułowy Danny Boy, który jako odmieniec czuje się w bezgłowym społeczeństwie mocno wyalienowany. Film porusza problem samotności jednostki i stawia pytanie, czy w imię społecznego dostosowania należy równać w dół.

„Danny Boy” is a story about human imperfection which can be euphemistically called “losing one’s head”. Someone who has “lost their head” is not completely aware of what they are doing. In this story almost everybody has lost their head, except for one single person – the title Danny Boy, who, being a misfit, feels strongly alienated from the headless society. The film deals with the problem of loneliness of an individual and poses a question if one should level down standards in the name of social adjustment.

Miasto płynie, reż. Balbina Bruszewska, 17 min.

„Miasto płynie” to animowany film muzyczno-dokumentalny o tematyce społeczno – politycznej. W zabawny sposób ukazuje obraz współczesnej Polski i Miasta Łodzi widziany oczami dziecka, kompozytora-samouka, sprzedawcy sklepowego i wielu innych napotkanych postaci. To podróż przez łódzkie zakamarki i zakamarki ludzkich serc. Film wielowątkowy, bardzo różnorodny, obfituje w zmiany akcji, konwencji plastycznych oraz śmieszne piosenki.

„Miasto płynie” (“The City Sails On”) is an animated musical and a documentary film raising social and political issues. In an amusing way it depicts the image of contemporary Poland and the city of Lodz seen with the eyes of a child, a self-taught composer, a shop assistant and many other encountered characters. This is a journey into the corners of Lodz and the recesses of human hearts. It is a multi-layered and highly diverse film, which abounds in twists of action, artistic conventions and amusing songs.

Jak nie ty to kto, reż. Balbina Bruszewska, 3.30 min.

Teledysk